sobota, 22 kwietnia 2017

Zdrowo i kolorowo

Hej, bardzo długa przerwa była. Z przyczyn osobistych zawiesiłam bloga na miesiąc - niestety mają do niego też dostęp osoby, które wolałabym, żeby nie miały ;) Dodatkowo matura, więc czasu brak. Wczoraj skończyłam 19 lat, więc zaczynam ostatni rok życia jako nastolatka, strasznie to brzmi. Ale myślę,że dojrzałam i chcę się dzielić swimi pomysłami, więc nie będę się przejmować innymi. Najważniejsze, że mam oddanych czytelników i wsparcie od bliskich osób! 
Dzisiaj przychodzę z jedzeniem. Nie lubię gotować, robię się chora gdy muszę sobie przygotować jedzenie, ale niestety trzeba. Pewnie słyszeliście o smoothiebowl - tak właśnie to "danie" będzie głównym bohaterem dzisiejszego posta. Robi się to szybko, poza tym jest kolorowe i zdrowe! :D I wielką przyjemność sprawia mi zdobienie miski - najlepsza część przygotowań. Chyba każdy lubi mieć estetyczny talerz i na dodatek idealny do robienia zdjęć na instagrama haha. Podzielę się z wami moimi ulubionymi smakami i przepisami :)

Pierwsze smoothiebowl jest zdecydowanie na lato. Letnie owoce są według mnie najlepsze, a sama miska jest bardzo kusząca i ogólnie przynosi raczej pozytywne myśli :) Potrzebujecie truskawek, banana, maliny lub inne dowolne owoce np. jagody, płatki owsiane i mleko lub jogurt grecki jeśli chcecie aby smoothie było gęstsze ;) Truskawki  i mleko miksujecie i wlewacie do miski i zdobicie według waszego uznania. 

Kolejna wersja - bardziej jesienna, owoców już mniej niestety. Potrzebujecie mango, kiwi,banana, mandarynki, prażone migdały, jogurt grecki i sok pomarańczowy. Pozbywacie się pestki z mango i miksujecie mango z jogurtem i sokiem pomarańczowym. Wlewacie do miski i znów zdobicie.

To smoothiebowl jest wymyślone przeze mnie, nie szukałam przepisu w internecie, po prostu miałam ochotę na coś dobrego, ale w domu było mało owoców i postanowiłam, że pokombinuję. Zamiast smoothie do miski włożyłam lody waniliowe (w tym przypadku Carte d'Or) , wokoło zaczęłam układać pokrojone banany, na środku trzy kawałki kiwi które posypałam migdałami. Te kuleczki to lody miętowe (Grycan), a pomiędzy nimi znajdują się rodzynki. Bałam się, że przekombinowałam,ale było pyszne. I bardzo orzeźwiające - na upalne dni idealne :)

INSTAGRAM - KLIK

Pewnie więcej takich postów się nie pojawi, bo ja i gotowanie się nie lubimy, ale jeśli lubicie smoothiebowl i ogólnie jesteście miłośnikami jedzenia i lubicie oglądać zdjęcia na których #foodporn odgrywa główną rolę to zapraszam na mojego instagrama :)
W związku z dużą ilością nauki, kolejnego posta możecie się spodziewać raczej za miesiąc.. Trzymajcie za mnie kciuki na maturze i egzaminie praktycznym na prawo jazdy! :D 

Lubicie smoothiebowl? Czy ta instagramowa moda również was opętała? Jak wygląda u was śniadanie i czy możecie coś polecić ? Czekam na wasze komentarze! <3