sobota, 20 lutego 2016

Styczniowe odkrycia

Styczeń był dla mnie miesiącem dość leniwym. Tylko 7 dni chodzenia do szkoły, bo zaczęły się ferie. Naprawdę odzwyczaiłam się od nauki i trudno będzie mi znów wrócić do szarej rzeczywistości... W styczniu pojawiło się w moim domu dość dużo nowych rzeczy, które stały się moimi ulubieńcami i wiem,że na pewno rzeczy z danej marki/sklepu zawitają u mnie jeszcze nie raz :) Nie mówię tylko o kosmetykach i ubraniach,ale także o książkach, nowo odkrytych zespołach :)  Zapraszam do zapoznania się z tymi ciekawymi odkryciami ;)


Balsamy do ust EOS. Odkąd dowiedziałam się o ich istnieniu marzyłam, aby znalazły się w moich rękach. Za granicą nie udało mi się ich znaleźć i już miałam zamawiać je przez internet, a one nagle pojawiły się w Polsce. Cena- 25 zł. Drogo, ale nie żałuję wydanych pieniędzy. Cudowne zapachy i nawet dobrze nawilżają moje usta.

Cudowne odkrycie to książki Camilli Lackberg. Przeczytałam dopiero jedną, ale zrobiła na mnie ogromne wrażenie i już zabrałam się za czytanie kolejnej części. Świetny kryminał, bardzo wciąga i sprawia,że zapominasz o otaczającej cię rzeczywistości i żyjesz wydarzeniami, które dzieją się w powieści. Sam masz ochotę rozwiązać zagadkę i jak najszybciej chcesz poznać rozwiązanie. Polecam :)































Zawsze miałam bzika na punkcie słodyczy i zawsze żałowałam,że wielu smakołyków nie jest dostępnych w Polsce. Pewnego dnia zauważyłam w Piotrze i Pawle regał z amerykańskimi słodyczami, od razu wybrałam sobie dwa i pobiegłam do kasy. Drogie - oba kosztowały prawie 9 zł, były nawet droższe. Ale nie żałuję, były przepyszne i kolejne swoje 'marzenie' spełniłam.


Długo też szukałam ładnej obudowy na mój model telefonu. W sieciówkach dostępne tylko obudowy na iphone :( Więc zaczęłam szukać w internecie. Znalazłam stronę etuo.pl i tam udało mi się wybrać ładną obudowę. Ceny od 20 zł w górę, ale bardzo ciekawa oferta.




















Jestem też ogromną fanką maseczek. W H&M pojawiał się nowy dział z kosmetykami i dość dużą oferta maseczek do twarzy. Na pewno kupię jeszcze kilka, bo naprawdę dobrze oczyszczają i wygładzają twarz, a do tego ślicznie pachną i bardzo łatwo usunąć je z twarzy.


A tak maseczka prezentuje się na twarzy :)

To jabłko to kula do kąpieli kupiona w Douglasie. Myślałam,że ładnie zabarwi wodę na kolor różowy, ale niestety nic z tego. Jedyny plus to ładny zapach, ale niestety i on nie jest obecny długo.































Rzecz z której chyba jestem najbardziej zadowolona to właśnie ten płaszcz z Zary kupiony na wyprzedaży. Długo szukałam odpowiedniego fasonu i pewnego dnia trafiłam właśnie na niego. I do tego nie musiałam wydawać dużo pieniędzy. Przeceniony z 400 zł na 150 zł - prawdziwy skarb ♥ Jestem z niego bardzo zadowolona, pasuje do wszystkiego ;)
Muzyczne nowości:
Zakochałam się w muzyce Bena Howarda. Po prostu się rozpływam gdy słucham jego piosenek.Inne odkrycie to M83, również moja nowa miłość. Będą obecni na Openerze :(
https://www.youtube.com/watch?v=_3c8l322U4g -> Ben Howard
https://www.youtube.com/watch?v=dX3k_QDnzHE -> M83

A wy macie jakiś ulubieńców miesiąca ? Może polecicie jakieś ciekawe rzeczy :) Czekam na wasze komentarze :)

7 komentarzy:

  1. Świetny blog, ja też mam takie etui do telefonu.
    http://naciakaglamour.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta maseczka wydaje się naprawdę ciekawa!
    Świetny wpis :)

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  3. Moją największą uwagę, przyciągnęła chyba ta maseczka. Z czego, że H&M mam blisko, zajdę i kupię. ;) Ogólnie to zawsze chciałam spróbować jakiś amerykańskich słodkości, ale nigdy nie mogłam znaleźć taniego sklepu :/ Super post ! :3
    http://fashionsun.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń