niedziela, 29 listopada 2015

Celebrate every tiny victory

Witam i bardzo przepraszam za moją długą nieobecność. Miałam naprawdę ciężki miesiąc i bardzo dużo nauki i blog zszedł u mnie na dalszy plan ... Miałam nawet chwilę zwątpienia i zastanawiałam się czy w ogóle jest sens dalej tego prowadzić tego bloga. Nie wiem co się ze mną stało i dlaczego takie myśli się u mnie pojawiły... Przecież tak bardzo mi na tym zależy i bardzo chcę spełnić swoje marzenia, a wiem,że blog może mi dać wiele możliwości. Dzięki mojej przyjaciółce jestem teraz bardziej zmotywowana i będę się starała nie zaniedbywać swojej pracy.
Wracam do, was z kolejną stylizacją, a jest ona wyjątkowa bo ... pierwszy raz od wielu miesięcy ubrałam spódniczkę. Nie wiem,zawsze wstydziłam się w nich chodzić, wstydziłam się pokazywać swoje nogi ( a dziwne bo w szortach chodziłam bardzo często), myślałam,że będę jakoś prowokować czy coś podobnego. Nie wiem skąd się wzięły u mnie takie myśli. 
Ubrałam spódniczkę, bo po pierwsze udało mi się schudnąć po wakacjach ( 5 kg w ciągu 2 miesięcy). Nawet nie wiecie jak się cieszę z tego powodu, postanowiłam sobie coś i udało mi się to osiągnąć ciężką pracą i zaparciem. Kocham jeść i powstrzymywanie się od jedzenia czegokolwiek było bardzo trudne na początku. Owszem nie zrezygnowałam ze słodyczy, bo uważam,że jest mi to niepotrzebne jeśli potrafię powiedzieć "nie"w pewnym momencie i umiem już jeść w mniejszych ilościach. Po drugie zaczęłam bardziej wierzyć w siebie i to mi się najbardziej podoba. Brak pewności siebie, nieśmiałość, to naprawdę przeszkadza i utrudnia funkcjonowanie. Ale powiedziałam sobie "dość tego wszystkiego, jesteś ładna, chłopcy się do ciebie uśmiechają i na ciebie patrzą, inspirujesz niektórych ludzi, więc dlaczego tego nie doceniasz" ? Naprawdę zaczęłam się cieszyć nawet z najprostszych rzeczy i to mi naprawdę pomogło. Świętuj każde, nawet najmniejsze zwycięstwo jak mówi tytuł posta. Naprawdę pomoże ci to spojrzeć na świat w inny sposób. Nie ważne co mówią inni, najważniejsze żebyś ty czuła się ze sobą dobrze. Ja tego posłuchałam, czytałam motywujące artykuły i naprawdę widzę jakiś drobny postęp, a to już coś. Jestem coraz bliżej osiągnięcia zwycięstwa i celów, które sobie postawiłam. 











/płaszcz-Stradivarius/sweter-H&M/spódniczka-H&M/buty-H&M/torebka-vintage/

sobota, 7 listopada 2015

It's more than music

Muzyka ... Hmm, szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie bez niej mojego życia. Tak naprawdę nie chcę nawet myśleć jakby cały świat bez niej wyglądał... 
Muzyka dodaje po prostu więcej kolorów i urozmaica nasze życie. Czym by było życie bez koncertów ??? Pozwala wczuć się w pewne role, pomaga odzyskać humor, umila wykonywanie codziennych czynności, a przede wszystkim pozwala nam się bawić i cieszyć. Słucham jej codziennie, nie ma dnia żebym nie przesłuchała chociaż jednej piosenki. 
Mój gust muzyczny tak jak mój styl bardzo się zmieniał. Aż wstyd mówić czego słuchałam jak byłam w podstawówce i na początku gimnazjum...Wiecie: Hannah Montana, High School Musical ( chociaż to nadal uwielbiam :D) itp. Ale chyba każdy z nas przechodził taki okres.
Obecnie słucham różnych gatunków muzycznych, ale moim ulubionym jest indie rock. Uwielbiam wielu wykonawców i wiele zespołów i naprawdę trudno byłoby mi wybrać tego ulubionego, zwłaszcza,że cały czas odkrywam coś nowego. Na pewno istnieje jeszcze wielu cudownych artystów, których nigdy nie odkryję... No cóż, ale takie jest życie. 
Na razie byłam tylko na jednym koncercie (Ed Sheeran),a chciałabym  być na wszystkich, które mnie interesują. Czekam aż ktoś ciekawy wreszcie przyjedzie do Poznania. No i oczywiście moje marzenie to pojechać na jakiś festiwal. Wiem,że spokojnie bym się tam odnalazła...
Mój wymarzony ? Coachella, a w Polsce Opener. Nie tylko super muzyka i atmosfera, ale też super ubrani ludzie. Może kiedyś uda mi się tam pojechać. 
Zapraszam was do obejrzenia relacji z mojego jedynego koncertu i zapoznania się z muzyką, której słucham codziennie. Może dzięki mnie znajdziecie kogoś nowego i interesującego.

MOI UKOCHANI WYKONAWCY I ULUBIONE ZESPOŁY :
  • The 1975
  • Arctic Monkeys
  • 30 Seconds To Mars
  • Ed Sheeran
  • Justin Bieber (tak, mnie też dopadła Biebermania, ale nie wstydzę się tego, a muzykę ma coraz lepszą)
  • Imagine Dragons
  • James Bay
  • Years&Years
  • Nothing But Thieves
  • Adele
  • Hozier
  • Fall Out Boy
  • The Kooks
  • Troye Sivan
  • alt-J
  • Tom Odell
  • Of Monsters And The Man
  • Drake
  • Passenger
  • Sam Smith
  • Chet Faker
  • Florence And The Machine
  • Kodaline
  • Mumford & Sons
  • Bastille
  • The Weekend
  • Coldplay
  • Phoenix
  • Kings of Leon 


 A gdzie mój książę ????


Jeśli tylko będziecie mieli okazję i uwielbiacie Eda Sheerana to koniecznie wybierzcie się na jego koncert. Cudowna i magiczna atmosfera i świetny kontakt z publicznością.


Na spotify pod nazwą aisakm znajdziecie moją playlistę :) 

A jaki jest wasz gust muzyczny ? Czym jest dla was muzyka ? Macie za sobą pierwsze koncerty ? Czekam na wasze komentarze:)